Zakończyła się szósta edycja popularnego programu „Mój Prąd”, który od lat wspierał inwestycje w odnawialne źródła energii w Polsce. Dotychczas głównym filarem była fotowoltaika, jednak branża sygnalizuje, że w kolejnej odsłonie akcent może zostać przesunięty w stronę magazynów energii.
Według ekspertów to naturalny krok w rozwoju rynku – rosnąca liczba instalacji PV wymaga systemów gromadzenia i zarządzania energią, aby lepiej bilansować sieć i zwiększać autokonsumpcję. Możliwe, że nowy program będzie wspierał głównie inwestycje w magazyny, a dopłaty do paneli fotowoltaicznych zostaną wygaszone.
Na poziomie europejskim coraz częściej pojawiają się regulacje ograniczające wsparcie dla urządzeń pochodzących z Chin. Niektóre kraje UE wyłączają je z programów dofinansowań, by wzmocnić lokalną produkcję i bezpieczeństwo dostaw. Niewykluczone, że Polska również przyjmie podobne rozwiązania, co mogłoby otworzyć szansę dla rodzimych producentów komponentów do OZE.
Decyzje dotyczące kształtu nowej edycji „Mojego Prądu” poznamy prawdopodobnie w najbliższych miesiącach. Branża czeka na szczegóły, bo od nich zależy kierunek rozwoju rynku prosumenckiego w Polsce.